26 maj 2012

Recenzja kilku popularnych tuszów do rzęs

Witam:)  
  Tusz do rzęs to podstawowy kosmetyk, który znajduje się w kosmetyczce chyba każdej kobiety. Dążymy do tego żeby nasze rzęsy wyglądały jak geste długie firany;) Ostatnio sięgam po rożne tusze, nie przywiązuję się do tego typu kosmetyku na dłużej niż zawartość jednego opakowania, bo szukam tej jednej idealnej, spełniającej moje oczekiwania maskary. Moje oczekiwania są duże, bo potrzebuje podkręcenia, uniesienia i pogrubienia rzęs...czy kiedyś znajdę ideał? 
Oto maskary, których ostatnio używałam, niektóre już nie są pierwszej świeżości, ale zachowałam je  w celu zrobienia tej recenzji;)
  Na pierwszy ogień pójdzie tusz Rimmel Lash Accelerator. Jest to maskara, której używam obecnie.

 


 Kosmetyk ten nie jest zwykłym tuszem, bo przy każdorazowym malowaniu rzęs odżywia je, hamuje ich wypadanie i wpływa na ich wzrost. Zawiera procapil, biotynę i ekstrakt z bambusa- to te składniki mają działanie pielęgnujące. Kupując ten tusz w pospiechu nie kierowałam się tym, że kosmetyk ma te dodatkowe właściwości, zresztą uznałabym to i tak za tzw "chwyt marketingowy", ale po dwóch miesiącach używania muszę stwierdzić,że rzeczywiście moje rzęsy wyglądają na zdrowsze i mniej wypadają, a muszę zaznaczyć ze zanim zaczęłam używać tego tuszu były w bardzo złym stanie z widocznymi ubytkami w "wachlarzu" rzęs.
 Tusz ma dość rzadka konsystencje dzięki czemu nie skleja rzęs, ale dość długo schnie. Szczoteczka jest lekko profilowana, włoski są dłuższe w jej środkowej części, łatwo się nią operuje. Maskara nie gęstnieje i nie wysycha w opakowaniu, wiec myślę, że będzie ja można zużyć do końca.
Zalety:
-dość przystępna cena
-ładny zapach
-ładnie wydłuża i pogrubia rzęsy
-jedna warstwa tuszu wystarczy aby je ładnie podkreślić nie sklejając ich
-nie odbija się na dolnej powiece
-zgrabna szczoteczka
-właściwości pielęgnujące
-głęboka czerń
wady:
-długo schnie na rzęsach
  Podsumowując jest to dobry tusz  w dobrej cenie, ale nie można tu mówić o jakiś spektakularnych efektach i firanie rzęs, efekt jest raczej delikatny aczkolwiek widoczny:) Ciesze się ze na niego trafiłam, bo poprzednie tusze, których używałam osłabiły mi rzęsy, a ten dał im odpocząć i je zregenerował, gdyby jeszcze potrafił ładnie podkręcić i unieść rzęsy byłby moim ideałem.
  Kolejnymi dwoma tuszami, które omówię jednocześnie, bo poza szczoteczką nie różnią się według mnie niczym, są to maskary Maybelline The Colossal Cat Eyes i The Falsies
 
 
Przez pierwsze dwa tyg byłam z tych produktów zadowolona, miałam ładnie podkreślone rzęsy, ale po tym czasie czar pryska, tusze te bardzo szybko gęstnieją i wysychają w opakowaniu, zaczynają robić owadzie nóżki, grudki i wszystko co najgorsze, tusz sie kruszy, odbija na dolnej powiece w postaci tak bardzo niepożądanych podkówek;) To te maskary osłabiły mi rzęsy, wzmagając ich wypadanie:/
Zalety:
-przystępna cena
-ładna głęboka czerń
wady:
-szybko gęstnieje, robi się toporny w użyciu
-po około 2 tygodniach zaczyna pozostawiać grudki na rzęsach
-kruszy się
-robi ciemne podkówki na dolnej powiece
  Ogólnie zraziłam się do maskar Maybelline na jakiś czas...raczej dłuższy czas.
  Kolejny tusz, o którym  chciałabym wspomnieć jest Avon Super Shock. Słyszałam bardzo wiele dobrych opinii na temat tej maskary i dzięki mojej Szwagierce, która mi go podarowała, mogłam go przetestować. Przy pierwszym użyciu byłam zachwycona, efekt był obłędny, aczkolwiek musiałam się trochę "namachać" żeby rzęsy były pokreślone tak jak lubię, gdyż tusz ten nadaje rzęsom bardzo naturalny wygląd. Pięknie rzęsy unosi i rozczesuje, dosłownie każda rzęsa jest rozdzielona, ale niestety są aspekty które skutecznie zniechęciły mnie do używania tego tuszu.
Po pierwsze kolor- nie jest to głęboka czerń tylko jakaś nijaka, po drugie trzeba poświecić sporo czasu na malowanie rzęs tym produktem, trzeba mieć na prawdę cierpliwość;) Trzeba tez uważać na gorące powietrze z suszarki. Zwykle wykonuje makijaż po porannej kąpieli, a następnie susze włosy, tylko stosując ten tusz zdarzyło mi się coś takiego żeby strumień ciepłego powietrza spowodował sklejenie wcześniej pięknie wytuszowanych i rozdzielonych rzęs dosłownie w jedna kępkę.
 
zalety:
-pojemność
- szczoteczka świetnie rozczesuje i rozdziela rzęsy
-tusz  wydłuża i unosi rzęsy
-nie pozostawia grudek
-nie  wysycha szybko w opakowaniu i nie gęstnieje
-często jest  w promocji i można go kupić w bardzo okazyjnej cenie
 wady:
-mało intensywny kolor
-nie pogrubia rzęs
- wymaga cierpliwości przy tuszowaniu
 Ostatnim tuszem, który wzięłam "pod lupę" jest maskara Rimmel Glam Eyes w wersji wodoodpornej. Jak dla mnie jest to totalna porażka, maskara ta nic nie robi poza tym ze maluje rzęsy na czarno;) Ma silikonowa szczoteczkę, bardzo miękką, która wygina się i odkształca przy zamykaniu tuszu. 





zalety:
-nie skleja rzęs
-na szczoteczce znajduje się odpowiednia ilość tuszu
-nie kruszy się
-nie pozostawia grudek
-długo zachowuje dobra konsystencję w opakowaniu
-intensywnie czarny
 
wady:
-nie pogrubia
-nie  wydłuża
- nie unosi rzęs i nie podkręca
-nijaka szczoteczka 

Jak widać żaden z tych produktów nie jest bez wad...ja jestem tak wymagająca czy ideału nie ma? 
Jakie macie ulubione tusze do rzęs?
Pozdrawiam
Gosada:*







 

17 maj 2012

Makijaz dzienny kolorowy:)

    Pierwszym makijażem na moim blogu będzie kolorowy makijaż dzienny. Makijaż ten jest delikatny mimo kilku wyrazistych kolorów, których użyłam do jego wykonania. Jest to połączenie różu, fioletu, granatu z odrobiną brzoskwini.







Kosmetyki których użyłam:
-podkład Make Up Atelier Paris 2Y
-puder fiksujący Dermacolor P1
-bronzer Rimmel
-róż Everyday Minerals kol. weekend gateway
-pomadka Rimmel kol. vintage pink
-cienie Inglot, Sleek
-granatowa kredka Primark
-kredka do brwi Prestige
-baza pod cienie Urban Decay
-tusz Rimmel Lash Accelerator

Co o nim sądzicie? :)
Pozdrawiam:*

Gosada


Nadszedł czas na powitanie:) 
Serdecznie witam na moim blogu, poświęconym sztuce makijażu i kosmetykom. Blog ten jest dla mnie miejscem szczególnym, takim tyci tyci malutkim w bezkresie internetu, gdzie mogę się dzielić z Tobą- Czytelnikiem moimi przemyśleniami na temat kosmetyków, jak tez prezentować i poddawać Twojej ocenie swoje prace. Miło mi ze tu jesteś...zatem porozmawiajmy o makijażu:)
Pozdrawiam:*

Gosada