30 lis 2012

Krem BB Missha M- cudowny kosmetyk z Azji:)

Witam:) Dzisiaj mam dla Was recenzję, którą planowałam umieścić zaraz po tym jak pojawiła się ona na moim kanale YouTube jednak z braku czasu wpis ten opóźnił się. Nie wszystkie jak sadze śledzicie moje filmiki, dlatego jednak opublikuje moja opinie na temat kremu BB Missha M także tutaj.

Krem BB Missha M jest pierwszym kremem tego typu w mojej "kosmetyczce". Przed zakupem dokładnie prześledziłam opinie na temat rożnych kremów i ostatecznie zdecydowałam się na Missha M ze względu na bardzo dobre właściwości kryjące niedoskonałości. Na początek zakupiłam małe opakowanie o pojemności 20ml w kolorze 23, za które zapłaciłam nie cale 5 funtów na ebay-u. Przesyłkę z Korei otrzymałam po około tygodniu od zakupu.


Krem BB Missha M o pojemności 20ml zamknięty jest w eleganckiej tubce, bardzo wygodnej w użyciu. Opakowanie jest bardzo porządnie wykonane, nadruk nie ściera się. Produkt zapakowany był jeszcze w ładne kartonowe pudełeczko.


 Krem ma dobra konsystencję, nie zbyt gęsta, dzięki czemu ładnie rozprowadza się na skórze, nie pozostawiając smug. Najlepiej rozprowadzać go palcami tak jak zwyczajny krem, próbowałam aplikacji pędzlami do podkładu i ta metoda nie sprawdziła się u mnie.


Kolor 23 jest to jasny nieco ziemisty beż, idealny dla jasnych karnacji. Jednak dla skóry muśniętej słońcem jest za jasny, dlatego w sezonie letnim będę rozważała zakup ciemniejszego odcienia.
Produkt ten ma przepiękny zapach, który sprawia, że jego aplikacja staje się jeszcze przyjemniejsza.
Stosuje ten krem od ponad dwóch miesięcy codziennie i zawartość tubki jeszcze się nie skończyła! Produkt nie wywołał u mnie żadnych reakcji alergicznych jak również nie odnotowałam większej ilości wyprysków przez cały okres stosowania tego kremu.
Cieszy mnie bardzo fakt, że kosmetyk ten fantastycznie chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB dzięki wysokim filtrom  SPF42 PA +++, a tym samym ma również działanie przeciwzmarszczkowe.
Oprócz swoich właściwości pielęgnacyjnych takich jak działanie kojące, przeciwzmarszczkowe i nawilżające, produkt ten ma świetne właściwości podkładu, który pięknie wyrównuje koloryt i zakrywa niedoskonałości na tyle żeby czuć się dobrze:) Krycie można stopniować dokładając miejscowo kolejna warstwę produktu bez obawy, że na twarzy zrobi się maska. Nie wałkuje się i nie rozwarstwia, dobrze przylega do skóry tworząc cieniutka warstewkę prawie niewidoczna. Według producenta krem ten ma również właściwości wybielające. Rzeczywiście zauważyłam rozjaśnienie przebarwień, ale po cichu liczyłam, że ten efekt będzie lepszy;) Jednak nie zmienia to faktu, że do codziennego makijażu Missha M jest dla mnie numerem 1  już od pierwszego użycia. Jestem tym produktem zachwycona.

Dla tych z Was, które lubią analizować składy:

Water(Aqua), Cyclomethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Mineral Oil, Phenyl Trimethicone, Talc, Arbutin, Hydrolyzed Collagen, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Squalane, Adenosine, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-10 Dimethicone, Polyethylene, Beeswax(Cera Alba), Glycerin, Propylene Glycol, Caviar Extract, Algae Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Fagus Sylvatica Bud Extract, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Fragrance(Parfum), Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol. May contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499).


Podsumowanie:
+przystępna cena
+konsystencja
+zapach
+opakowanie
+właściwości pielęgnujące
+właściwości kryjące
+dostępne kilka odcieni
+wysokie filtry przeciwsłoneczne
+długo się utrzymuje, nie ściera się
+nie powoduje szybkiego świecenia cery


Minusów nie wypisze, bo nie mam zastrzeżeń do tego produktu:)


Będę chciała wypróbować również krem Skin79, który tak wiele osób mi poleca. Póki co przetestowałam Lioele, który zupełnie nie przypadł mi do gustu ze względu na tępa konsystencje, utrudniającą równomierne i ładne rozprowadzenie produktu. 

Na koniec jeszcze małe porównanie "przed i po" aplikacji kremu Missha M
 Zapraszam również do obejrzenia testu na żywo:)



Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu:*
Gosada

3 komentarze:

  1. Właśnie dziś przeprosiłam się z tym BB kremem - jest wspaniały :) Ja nakładam na niego odrobinę mineralnego podkładu - to świetny duet!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiego sprzedawcy na ebay-u kupowałaś? Z tego co widzę to najlepszy na lato dla mnie byłby kolor nr 27, niestety nie ma go na aukcjach na polskim ebayu- jedynie na USA gdzie razem z przesyłką wychodzi około 100 zł najmniej:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie potrafię odszukać w moim ebay'u sprzedawcy u którego dokonałam zakupu, bo było to ponad rok temu:/ ale faktycznie o kolor nr 27 strasznie trudno i jedynie z USA go wysyłają.

      Usuń