25 kwi 2013

Moje nowe cienie i róże Inglot-swatches+bonus

Witam Was:) Może niektóre z Was zauważyły mały przestój na moim blogu, był on spowodowany wyjazdem do Polski. Dwa tygodnie spędzone z rodziną minęły błyskawicznie i czas powrócić do codziennych spraw i obowiązków, a także do pisania:)
Moją nieobecność postaram się moim drogim Czytelnikom wynagrodzić smacznymi kąskami w postaci swatchy inglotowskich cieni i róży, a jako bonusik dodam uniwersalny makijaż, który świetnie się sprawdził na urlopie gdyż mogłam w nim smigać od rana do wieczora, na różne spotkania, zakupy czy do pubu...zaczynamy:)

Przed wyjazdem na urlop planowałam jakie zakupy zrobię w sklepie Inglot, ale...nie zrobiłam listy!!! Po wejściu do sklepu oszołomiona wszystkimi kolorami...zapomniałam po co przyszłam haha 
Kupiłam paletki dziesięciu cieni i czterech róży, pigment do twarzy i ciała i dwa drobiazgi w prezencie dla mojej mamy...zapomniałam o kolorowej paletce szminek:( ale może uda mi się ja kupić w wakacje;)



 cienie nałożone na duraline, górny rząd:



i dolny rząd


Cienie są fantastyczne, jestem nimi zachwycona:) świetnie się ze sobą mieszają na powiekach, kolory są intensywne a te dyskretne drobinki w cieniach typu DS uwielbiam! <3



Róż w kolorze 67 jest zupełnie matowy, natomiast trzy pozostałe mają drobinki takie jak w cieniach typu DS, na policzkach są bardzo dyskretne i absolutnie nie dają one przesadzonego brokatowego efektu. Róże są bardzo miękkie, pudrowe, aplikacja ich nie sprawia kłopotu, efekt można stopniować. 

I moje odkrycie- pigment kol.180 pearl do twarzy i ciała dający efekt mokrej poświaty. Już sobie wyobrażam wodną sesję zdjęciową z jego udziałem;) można nim osiągnąć efekt mokrej skóry mieszając z duraline, a nakładany na sucho świetnie się sprawdza w rozświetlaniu wewnętrznych kącików, łuków brwiowych czy kości policzkowych.




Na koniec makijaż...zwyklak nad zwyklakami, ale wydaje mi się, że w takich wyglądam młodziej :P




Pozdrawiam:*

13 komentarzy:

  1. cień 312 też ostatnio zakupiłam :)

    świetnie kolory są podbite przez duraline, będę musiała wypróbować takiej aplikacji :)

    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 312 do ślubniaków bedzie jak znalazł:) Pozdrawiam Ferrciu:*

      Usuń
  2. czy ten pigment z efektem mokrego makijazu ma jakis numerek czy jest jeden?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest kilka kolorów, numerek 180 widoczny na zdjęciu słoiczka, a nazwa koloru to pearl (dopisze)...pozdrawiam Gio:*

      Usuń
    2. dzieki, ladny jest a szukam takiego do efektu wilgotnej powieki

      Usuń
  3. Cudności!
    Muszę się wybrać w końcu do Inglota. Owszem mam stacjonarnie w drogerii ich szafę, ale nie mają paletek i wkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak Ingloty :D i jeszcze do tego ciągle płaczę, bo jak ostatnio byłam w PL nie mieli na stanie pigmentu 180 ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mogli nie miec...to skandal;) next time sie uda kupic:*

      Usuń
  5. Górny rząd cieni baaaardzo w moim typie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja posiadam ten brąz w numerze 53 - mozna nim zrobić piękne, mocno czekoladowe smokey eyes. 112 amc shine to cień kultowy, przepiekny. Mam jeszcze kobalt - i tez uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń