13 maj 2013

Efekt mokrej powieki z pigmentem Inglot

Witam Was:) To będzie taki szybciutki post;)  W dalszym ciągu testuję moje urlopowe nabytki inglotowe, jeszcze trochę to potrwa, ponieważ ostatnio baaardzo ciężko mi znaleźć czas na "malowanki", robię szybkie i proste makijaże by móc się swobodnie czuć wychodząc z domu po, jak to się mawia, "bułki do sklepu" ;)
Ostatnio natchnęło mnie żeby wypróbować pigment 180, który daje efekt mokrej skóry. Na powiekach najpierw rozprowadziłam palcem kroplę Duraline i po chwili przy pomocy płaskiego pędzelka nałożyłam pigment. Efekt jak dla mnie rewelacyjny! Pigment nie nadaje koloru, a jedynie tworzy delikatna błyszczącą poświatę:)


Próbowałam złapać jakieś przebłyski słońca, ale nie udało mi się;) co nieco widać, ale mój aparat nie oddał całego uroku i przepięknego połysku tego pigmentu.
Jak Wam się podoba ten kosmetyk?:)

Pozdrawiam
   Gosada

P.S Wkrótce słów kilka na temat szamponu i odżywki Aussie oraz bazy pod cienie Avon.

2 komentarze:

  1. ostatnio oglądałam ten pigment w sklepie, bardzo fajny rzeczywiście. Niestety póki co mam szlaban na kosmetyki kolorowe;) mam ich rozsądna ilosć i niech tak zostanie a w zbiorach - cień dający podobny efekt z paletki Too Faced;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem tej bazy z Avon, czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń