12 lip 2013

Wypowiadam wojnę oklapniętym rzęsom;)

Być może wiecie, że mam bzika na punkcie rzęs;) Uważam, że pięknie uniesione i podkręcone rzęsy sprawiają, że nawet zwykły makijaż wygląda niesamowicie. Co tu dużo się rozpisywać...pięknie się wygląda z firankami rzęs;) Odpowiednio podkreślone rzęsy "otwierają" oko i odejmują lat...
Moje rzęsy są długie, ale nie są uniesione, wyraźnie oddziałuje na nie grawitacja;) w dodatku są proste. Szukałam dobrego tuszu, ale nie drogiego. Przez pewien czas używałam Rimmel SexyCurves, z którego byłam naweeet zadowolona, ale sklejał rzęsy za bardzo. Potem upodobałam sobie Rimmel Lash Accelerator, zużylam dwa albo trzy opakowania i szukałam czegoś lepszego, bo przecież co chwile pojawia się nowy wynalazek;) Ostatni mój zakup Rimmel Scandal Eyes okazał się prawdziwą porażką stwierdziłam, więc że tym razem skuszę się na tusz z wyższej półki- Lancome Virtuose, o którym słyszałam wiele dobrego, ale na który zawsze żal mi było pieniędzy. Odżałowałam i udałam się do drogerii Boots. Obok wysepki Lancome było stoisko firmy Benefit. Sprzedawczyni zachęciła mnie do wypróbowania tuszu "They're real". Zrobiłam, więc porównanie obu maskar i ostatecznie kupiłam ten po który przyszlam, czyli Lancome. Oto mój zestaw do walki z oklapniętymi rzęsami;)

Przyznam szczerze, że po przyjściu do domu trochę żałowałam, że nie skusiłam się na tusz Benefitu...zresztą same oceńcie:)




 Jeszcze trochę potestuję mój nowy nabytek i podzielę się z Wami moją opinia:)

A jaka jest Wasza opinia na temat tego tuszu?

Pozdrawiam:***



6 komentarzy:

  1. myślę, że z resztą makijażu wyglądałby lepiej :) ale źle nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mi sie tak wydaje, ale nie zdazylam tego jeszcze sprawdzic, a wczoraj tak szybko sie wybieralam na te zakupy, ze reszty makijazu brak;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten Benefit wygląda moim zdaniem ciut lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uwazam i dlatego troche zaluje;) juz obczailam miniaturki They're real na ebayu;) ale trzeba przyznac, ze zarówno Lancome jak i Benefit niesamowicie wydluzaja rzesy <3

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o uniesienie rzęs to sekret nie tkwi w rodzaju tuszu (podkręcający czy wydłużający) czy o jego szczoteczkę samą w sobie (choć czasami pomaga), ale o jego wersje wodoodporną! Trik z maskarą wodoodporną i zalotką sprawdza się świetnie! Ja osobiście mam bardzo oporne, proste, krótkie i sztywne rzęsy więc sama zalotka je podkręca, ale wystarczy parę sekund i już są proste idące w dół. Maskara wodoodporna utrwala to co robi zalotka, bo zasycha na amen. Rzęsy nie mają jak się wyprostować. Wypróbowałam już wiele maskar o różnych właściwościach itd. i ten trik najlepiej działa. Jeśli chodzi o maskarę to polecam do tego Yves Rocher Lash Plumping Mascara Waterproof. Świetnie zastyga na cały dzień utrwalając efekt podkręcenia zalotki, a do tego przepięknie rozczesuje rzęsy, ani jednej grudki. Efekt na moich rzęsach np tutaj: http://monusia-monusia.blogspot.com/2013/04/makijaz-bakazan-ze-starym-zotem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję trik z tuszem wodoodpornym:) virtuose jednak powinien poradzić sobie z uniesieniem i podkręceniem rzęs bez innych wspomagaczy;) testuję go pod tym kątem...będę chciała pokazać na blogu lancome w różnych konfiguracjach nałożony solo na rzęsy, jak też na rzęsy podkręcone zalotką i pokryte cienką wartswą tuszu wodoodpornego...ja mam chyba bardziej oporne rzęsy niż Ty skoro u mnie podkręcenie rzęs zalotką i pomalowanie ich tuszem wodoodpornym nie daje takich efektów jak u Ciebie...ehhh:(

      Usuń